Co prawda upał zmusił nas do skrócenia trasy i z tego samego powodu kilka osób zrezygnowało z jazdy, ale i tak trzydziestoosobowa grupa rowerzystów przemierzyła zaplanowany do odwiedzenia fragment naszego Parku. Rozpoczęliśmy od przepławki, gdzie Kierownik PKDS Marcin Miller opowiedział o zasadzie działania tej budowli. Ciekawostką były opowieści o węgorzach, a atrakcją – wypuszczenie małych węgorzyków do Słupi. Po drodze pojawiły się też rozmowy o bobrach, roślinach inwazyjnych i rzece włosienicznikowej oraz walorach kulturowo-krajobrazowych naszego terenu. Robert Kozłowicz z PODN opowiedział uczestnikom o dawnej kolejce wąskotorowej, tzw. Kolei Doliny Słupi, i jej losach, a w Lubuniu uczestnicy mogli zobaczyć jeden z najlepiej zachowanych w powiecie słupskim cmentarzy ewangelickich. Uczestnicy z zaciekawieniem słuchali opowieści pana Mateusza z elektrowni wodnej w Skarszewie Dolnym i mieli okazję zobaczyć jej wnętrze, niedostępne na co dzień. Prawdziwą nagrodą dla ciała była biesiada na przystani kajakowej w Lubuniu i schłodzenie się w wodach Słupi. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do Słupska.
Tekst: Anna Kasprzak







