Jeże to zwierzęta, które wzbudzają w nas radość i sympatię, a do tego są bardzo pożyteczne. To drapieżniki których przysmakiem są dżdżownice, ślimaki i owady, są swoistymi strażnikami naszych ogrodowych upraw. Widok jeża spacerującego w parku czy ogrodzie może oznaczać, że poszukuje on pożywienia, ale może też oznaczać, że stracił swoje naturalne środowisko bytowania i szuka nowego domu. Niestety mieszkanie blisko ludzi, szczególnie w miastach, wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami. Pamiętajmy, że jeże to dzikie zwierzęta objęte ochroną prawną. Nie przyzwyczajajmy ich do siebie, nie dokarmiajmy kiedy tego nie potrzebują, ale czujnie obserwujmy czy potrzebują naszej interwencji. Jeśli spotkamy jeża o tej porze (późną jesienią) w swoim ogrodzie, to znak, że szukają w nim schronienia, w którym mogłyby spać aż do wiosny. Może nim być pryzma liści, gałęzi lub kompostu. Warto im w tym pomóc, przygotowując wygodne domki (specjalnie zbite z drewnianych desek, można wykorzystać np. drewnianą skrzynkę) lub pozostawiając ciepłe kryjówki, takie jak zgrabione sterty liści. Ważne by przygotowane miejsce nie odróżniało się od otoczenia, a na pewno znajdzie nowego mieszkańca. Pamiętajmy także, aby zbyt wcześnie nie zaczynać prac porządkowych na wiosnę. Czasami kilka cieplejszych dni zimą zachęca nas do porządków ogrodowych, może to skutkować wybudzeniem jeża i zmniejszeniem szansy na przetrwanie zimy.
Jeżeli spotkamy na swojej drodze zdrowego jeża, pozostawmy go w spokoju, pozwólmy mu odejść. Jeśli regularnie odwiedza nasz ogród, warto przygotować mu ciepłą kryjówkę, dzięki której będzie mógł przetrwać zimę. Natomiast gdy zobaczymy, że potrzebuje pomocy, nie zostawiajmy go. Natychmiastowej pomocy należy udzielić jeżom rannym, pogryzionym, niedożywionym, lub takim, które dziwnie się zachowują, np. krążą wokół siebie. Naszą uwagę powinny wzbudzić także jeże aktywne w zimie, czyli w czasie kiedy powinny hibernować. Taką sytuację należy zgłosić do straży gminnej lub miejskiej albo bezpośrednio do ośrodka zajmującego się dzikimi zwierzętami. Pamiętajmy, że nieumiejętna pomoc może im tylko zaszkodzić.
tekst: Anna Kasprzak




